Starszak nadal boryka
się ze znaczną alergią :(
Teraz wróciła skórna i
Smyk ma już brzydką wysypkę trzeci tydzień. Nie zlokalizowaliśmy póki co źródła
alergii – pastę do zębów będzie miał już tylko swoją w przedszkolu (podobno w wielu pastach jest laktoza o czym nie wiedziałam), ale jeszcze
jest mydło, zjadł też dziś już drugi raz zupę pieczarkową, więc ewentualnych alergenów do
wykluczenia jest sporo niestety :/
Dziś Smyk dostał w
przedszkolu pakę słodyczy od Św. Mikołaja i biedny nie mógł jeść większości
rzeczy...:((((
Znowu włączyłam Mu xyzal
i zaczęłam Go smarować maścią sterydową (Advantan).
W czwartek idziemy do
szpitala do kontroli alergologicznej.
Z młodszym natomiast na szczepienie. Tym razem
je rozbijemy, żeby nie było znowu gorączki u Leo.
Zobaczymy co powiedzą
uczeni :P
Leo waży wg naszej wagi
8 kg – ja
się już absolutnie nie dziwię, że ja sama ważyłam ponad 12 kg kończąc pierwszy rok
życia....
Ksawuś tyle ważył (12 kg) jak miał 2-3 latka :]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz