Jedziemy autem, każdy
zatopiony w swoich myślach.
Nagle Smyk mówi:
K: Wieś Mamusiu, Ty jesteś najlepsia i Tatuś jest najlepsi, a
ja nie, bo Ty wiesz co pasuje do ciego, i że dziewo w puzlach nie pasuje do
dziewfcinki, a ja tego nie wiem...
Ja: Kochanie, masz dopiero 3 latka, wszystkiego się uczysz, jak
na swój wiek jesteś bardzo mądrym chłopcem!
Ksawek: ...nieee, nie jestem.....
Znowu w aucie.
Ksawek: Mamusiu co jest pod dlogą?
Ja:?!>$^ ale to znaczy gdzie?
K: nooo, pod ulicą
Ja: ale gdzie???
K: noo tam, pod dlogą!
Ja: yyyy kamienie, ziemia, rury...
K: acha.
Po wizycie w banku.
K: Mamusiu, dlaciego Pani w banku mówi ciuchutko nawet w
dzień?
Ja: :))) bo w banku załatwia się zazwyczaj bardzo ważne sprawy
i trzeba mówić cichutko, żeby nikt inny nie słyszał, bo to taka tajemnica,
sprawy osobiste.
K: acha.
Przy okazji zalegle
fotki, których nie miałam czasu wrzucić a już dawno były w kolejce:)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz