Postanowiłam, że dziś
Smyk dostanie do jedzenia tylko i wyłącznie wszystko to, co lubi.
Rano wypił 2 porcje
mleka, potem zjadł 2 kromki z nutellą, potem zjadł rosołek z mięsem i literkami
(bez pietruszki, bez marchewki), potem dostał paluszki rybne, zjadł 3 i
poprosił odokładkę, potem zjadł batonika prince polo, potem 6 małych kromek z
nutellą ponownie i popił to na koniec mlekiem zagęszczonym sinlac’iem (prawie
300 ml).
Podsumowanie
eksperymentu – to nie brak łaknienia spowodowany zażywaniem leku, to fanaberie
i blokada psychiczna.
Ponieważ był to tylko
jeden dzień, zamierzam powtórzyć eksperyment i wykluczyć zakres błędu
statystycznego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz