Mama się tak czuje.
Panowie jakoś lepiej
znoszą infekcje (o dziwo!). Smyk w zasadzie chyba już zdrowy, dziś ostatnie
dawki leków. Przesypia całe noce, nawet bez pobudki na siku, za to ja...
Od 48 godzin nie spałam
praktycznie, jestem u kresu.
Głowa chce pęknąć,
wszystko mnie boli, od kataru, smarkania, kasłania, kichania mam odruch
wymiotny nawet przy mówieniu.
Brzuch boli jak po
setce brzuszków.
Snuję się po domu, chcę
i usiłuję zasnąć, ale nie mogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz