Moja lista blogów

środa, 13 marca 2013

Skutki siedzenia w domu



Ksawek od tego siedzenia w domu i pogody tak nam daje czadu, że juz ręce nam opadają.
Jest nie do poznania i nie do zniesienia.
Wszystko robi na złość, zachowuje się jakby rozum postradał. Dziś np. wziął do buzi takie małe pionki od minimastermind, przechyla głowę do tyłu i rży z radości pokazując mi w paszczy ten pionek! Myślałam, ze zejdę! (w zasadzie od urodzenia NIE miał takiego odruchu pakowania dziwnych rzeczy do paszczy), a krzyczeć nie mogę, bo gardło mnie boli, a poza tym jak krzyczę to mnie ciągnie na wymioty.
Potem poszedł do kuchni i odskubał wszystkie zabezpieczenia z uchwytów, a że są ostre jak nóż, zabezpieczone są od zawsze, bo są niebezpieczne nie tylko dla dzieci.
Potem chodził z sitkiem na głowie, a do sitka powkładał swoje najlepsze resoraki  i oczywiście one spadały z hukiem na podłogę! pal licho hałas i ból głowy, ale za każdym razem odpadało coś z auta! Nie wspominając o tym, ze mimo zakazów i krzyków ciągle włącza mi piekarnik, a dokładnie alarm, który się sam nie wyłącza. Trzeba ruszyć tyłek i wyłączyć. Ciągle też sam włącza sobie nasze komputery, telefony, a w TV porobił takie ustawienia i blokady, że nie umiemy tego naprawić...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz