U nas wypadła przerwa
techniczna.
Dużo się działo,
głównie infekcja przyczyniła się do wielu problemów.
Mama dostała nawet
skierowanie do szpitala, ale na szczęście udało się wyjść na prostą.
Czas leci jak szalony,
Junior rozpycha się w brzuchu, Ksawek Go przytula, mówi, że kocha, a jak mama
wczoraj podskoczyła od kopniaka :) to Smyk zapytał:
„Czy dzidziuś chce Ci
zepsuć bziusiek?” :)
U nas dzisiaj cały
dzień sypało mocno śniegiem :/
Kiedy to się skończy?
Rok temu o tej porze
było już tak przyjemnie...
Jutro wizyta w przyszpitalnej
poradni alergologicznej. Ciekawa jestem jak wypadnie, bo dawno nie byliśmy, a
mamy całkiem sporo kwestii do załatwienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz