Moja lista blogów

wtorek, 19 marca 2013

Kontrola w poradni alergologicznej



Ufff, wszystko przebiegło gładko i bardzo miło. Ksawery rozbraja swoim zachowaniem panie pielęgniarki i młode lekarki (np. tym jak ostentacyjnie się odwraca cały lub idzie „w kąt” jeśli musi zakaszleć : ). Poza tym dziś Mu się włączył wstydzioch i zalał się rumieńcem, nie wiedział ile ma lat i nie umiał mocno oddychać przy badaniu i ciągle się chował w moich ramionach. Ożywił się, kiedy wyszeptałam Mu do ucha jaka będzie nagroda :)

Mamie bez większego problemu udało się przeforsować testy skórne w dwóch etapach. Zaczynamy za miesiąc od „wziewów”, potem druga tura „pokarmówki” no i zobaczymy jak się sprawy mają.
Póki co nic się nie dzieje, lekki katarek niewiadomego pochodzenia, osłuchowo Ksawek super, skóra super, więc ulga wielka.

Jeszcze tylko trzeba będzie przekonać naszą wspaniała tutejszą przychodnię, z której ludzie masowo uciekają z dziećmi do innych przychodni, że nie mają prawa żądać od nas dodatkowo poza zaświadczeniem o nieustającej alergii pokarmowej, pisma od naszej alergolog o tym, że nasz syn został poddany tak zwanej prowokacji w warunkach szpitalnych.
Będzie kolejna batalia czy odpuszczą?
Jeśli oni zażądają od nas tego dodatkowego pisma, my wystąpimy o wydanie oficjalnego pisma od dyrekcji przychodni, że jest to absolutnie obowiązkowe i zgodne z ich wewnętrznymi przepisami.

Wracając do nagrody, poza innymi drobnymi, oto ona:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz