Moja lista blogów

piątek, 8 marca 2013

Gorączka



Smyk od 2 tygodni męczy się z katarem, kaszel się zdecydowanie nasilił, a rano dostał wysokiej gorączki :(((((
Po bataliach lekarsko-przychodniowych (nikt nie chcial nas przyjąć ani w przychodni, ani prywatnie) w końcu udało się skonsultować Ksawusia.
Mama głupia jeśli chodzi o infekcje, choroby itd. Bo my w ogóle nie chorujemy. Nie dawałam Smykowi ibumu na zbicie gorączki, bo po pierwsze gdzieś wyczytałam i zapamiętałam, że z podawaniem leku na zbicie lepiej poczekać i dawać już przy na prawdę bardzo wysokich temperaturach, żeby organizm miał szanse powalczyć sam, a po drugie, chciałam żeby dotarł na wizytę ze wszystkimi objawami.. a tu lekarz mówi, że powinnam była podać od razu lek na zbicie gorączki :( Ksawusiek biedny się męczył, mnie serce pękało, bo nigdy takiego Go nie widziałam – gadał trochę od rzeczy, płonął cały i miał takie biedne oczka, dreszcze i się przytulał mój Miś :*:*
Na szczęście leki zadziałały błyskawicznie i Smyk już do końca dnia fikał jak koziołek :)

Mama natomiast od wczoraj jest „out of order”. Nie wiem co mi, ale koszmarnie się czuję.
Mam nadzieję, że to pogoda. Oby.
Może też przesadziłam z wiosennymi porządkami i myciem okien :/


Półmetek ciąży za nami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz