Moja lista blogów

czwartek, 21 marca 2013

Mandat

Tjaaak, dostaliśmy. Od Straży miejskiej, pod szpitalem. Ściślej chyba z pół km od szpitala, bo nigdzie indziej nie da się palca nawet wcisnąć. Zaparkowaliśmy tam gdzie zawsze. Wracamy – blokada (okazało się, że ponoć jakiś nowy znak postawili, ale nie wiadomo dokładnie gdzie, gdzieś tam, koniec kropka). Mama widząc blokadę syknęła pod nosem:
A to gnoje!
Po całej akcji, pan strażnik odpina nam blokadę, Ksawuś wsiada do auta ze łzami w oczach (był na prawdę bardzo przejęty sytuacją) i mówi:
GNÓJE!
<rotfl>
Na szczęście po 5 min już nie pamiętał jakie to było słowo.
Uff. Upiekło mi się :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz