Zapalenie płuc nr 4,
antybiotyk nr 7
Leon od wczoraj
zupełnie się rozłożył.
Znowu charczenie w
lewym płucu, gorączka, duszności...
Nienawidzę takich
dni i nocy czuwania.
Zawsze na krawędzie
nie wiadomo co przyniesie kolejna godzina, strach wyjść na chwilę z domu do
sklepu.
Dość tego.
Musimy zaczął definitywnie
leczyć Leosia u alergologa lub pulmonologa.
Dzwoniłam do naszej
alergolog prv była nawet zła o metody leczenia Leona.
Zapytała kto go
leczy i czy ta osoba zrobiła jakiekolwiek badania zanim dała dziecku 7-my
antybiotyk! No nie zrobiła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz