Sobotę spędziliśmy
pod Krakowem w pełnej uroku wiosce.
Z dawno niewidzianym
wujkiem - przyjacielem mamy od ... 27 lat! i jego uroczym psiakiem.
Śniegu było po
kolana, było bardzo przyjemnie, bezwietrznie i nawet słońce wyszło jak
przyjechaliśmy :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz