Moje dzieci w grudniu
są do granic możliwości rozpieszczane i zasypywane prezentami.
Mikołaj rozpoczyna tę
listę.
Najpierw w domu, potem
w szkole i przedszkolu, potem u dziadków i czasem u jakiejś cioci lub wujka.
Dodatkowo gratisem od
babci Krysi dostali kilka a do dziś kilkanaście jak nie kilkadziesiąt
przeróżnych maskotek robionych z "resztek" na drutach. Uwielbiają je.
Za jakiś czas wrzucę
całą kolekcję - bo doszło wiele fajnych zwierzątek - pająki, ośmiornice, myszy
i małe myszki, szczury, Minionek i węże.
Chłopcy z nimi śpią i
pomału brakuje miejsca dla dzieci :)
Oraz do
"normalnego" prezentu domowego chłopcy otrzymali od świętego
Mikołaja list - video prosto z Laponii.
W przedszkolu
W szkole
W domu






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz