Moja lista blogów

piątek, 3 lutego 2017

Pierwsza lektura


Ferie.
My jak zwykle zamiast być w górach i wdychać świeże powietrze, to siedzimy=dusimy się w Krakowie z 3 stopniem alarmu smogowego, z chorobami chłopców i korbą od siedzenia w domu.
Ksawery dostał od wychowawczyni na ferie swoją pierwszą lekturę do przeczytania. 45 stron.
Obliczyliśmy minimum i maksimum stron na dzień i zaczęliśmy nową przygodę.
Po trzech dniach Ksawery wczoraj nie mógł zasnąć i stwierdził, że chce czytać. Wziął lekturę i... ją skończył! Czytał uczciwie, bo go przepytałam, mało tego, nie podglądał co jest na końcu. Chciał, ale sam powiedział, że to bez sensu i woli niespodziankę.
Miód na moje serce :)

Czytaj synu czytaj, potem będziemy czytać razem i wymieniać się książkami!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz