Moja lista blogów

czwartek, 31 lipca 2014

Mała koza



Tak, to tak a propos jeszcze ostatniego skoku rozwojowego i wspinania się.
Leo - nasza mała koza, wspina się wszędzie gdzie się da. Wszystko trzeba chować i być mega czujnym.
Na krzesełku uczydełku nie zdarza Mu się po ludzku siedzieć. Zawsze włazi wyżej. A jak krzesełko stoi przy ścianie, to odbija się od ściany i spada. Jeśli przy łóżku Ksawka – wspina się nawet na lampkę i macha nóżkami, bo chce się dostać na łóżko.




Ostatnio też Matka w akcie desperacji i braku pomysłu na jedzenie posiłku przez dziecia - dała piłeczkę dzieciowi– w głowie mam takie myśli: no nie ma możliwości, żeby wziął ją do paszczy, bo ja tu jestem i patrzę! Tuż przy dzieciu! Zajmując Jego paszczę jedzeniem, więc nie ma opcji! – Nagle piłeczką – uuupphhh – plum – i cała w paszczy dziecia! Spociłam się każdym porem własnego ciała myśląc co robić!?! I nagle dziecię całe szczęście wypluło piłeczkę... Wszystko mnie bolało. Tak się spięłam, że czułam po tej sekundzie niepewności zakwasy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz