Koszt utrzymania dzieci
Leon podraża koszty
swojego utrzymania...
Kilka tygodni temu zrzucił
ze stolika drukarkę i pękła lampa w skanerze, w sobotę wrzucił łyżeczkę do
pralki, ale oczywiście nie do bębna tylko między bęben a obudowę. Huk przy
wirowaniu masakryczny. Plastikowa część łyżeczki została obrana jak ołówek,
metalowej części brak. Do tego wyrwana i połamana część bębna (nazwy nie podam,
bo już słyszałam 5 różnych). Przyjechał Pan, okazało się, że nie musimy kupować
nowej pralki (w sumie szkoda :P) a na nową część każą czekać do 10 dni, także
łącznie 2 tygodnie bez pralki (dobrze mieć fajnych sąsiadów :P).
A dziś Starszy w końcu
zepsuł drzew wejściowe.
Sanpid – wyniki
Czysty. Nic. Nul.
Super, a już
mysleliśmy, że za brak apetytu w końcu kogoś obwinimy. A tu nie ma kogo,
robaków i pasożytów wszelakich brak...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz