Moja lista blogów

piątek, 15 listopada 2013

Z życia przedszkolaka



Kolejny powrót do przedszkola.
4 dni za nami.
Było różnie. Rano najgorzej.
Wczoraj Smyk całe popołudnie w domu chlipał, miał bardzo smutny dzień:(
Powodów wymieniał całe mnóstwo, a łzy leciały.
Codziennie muszę Go odbierać z Jego przyjacielem Butkiem.
Codziennie Ksawek zabiera też ze sobą swoją komórkę (nie działającą oczywiście, która dziś ponoć wypadła Mu z kieszonki do kibelka jak robił siku jakaś koleżanka wyłowiła ją dla Niego, ale już nie chciała jej wytrzeć chusteczkami i Smyk musiał to robić sam no i zapomniał jej podziękować :P).


Dziś już było lepiej. Może dlatego, że Ksawuś wie, że teraz 2 dni weekendowej laby :)
Z godzinę męczył mnie i Tatę zmusząjąc nas do zabawy w muchy i pająka – on był panią przedszkolanką i grzechotał, a my z Tatą biegaliśmy w kółko po dywanie, a na krzyk Ksawka „pająk” musieliśmy paść na dywan i zwinąć się w kulkę – niezły aerobik! Kiedy Tata nie chciał latać Ksawek krzyczał: noo Tato, czemu nie muchujesz!?? :))


W tym tygodniu Smyk zaliczył lekcje angielskiego, rytmikę oraz taniec towarzyski.
Mówił też, że chłopaki starsze grali w „SZAFY”, czyli zapewne szachy :P. No i ktoś „dowcipny” wyjaśnił Mu, że ta gra polega na chowaniu się do szafy <rotfl>


Za niecały tydzień pierwsze poważne wydarzenie w życiu Smyka – pasowanie na przedszkolaka. Szkoda tylko, że bez rodziców :(
Byliśmy w środę (ja i Smyk) w G. Krakowskiej kupić galowe ubranko i panie były tak zachwycone tym, jak wyglądał Smyk w wersji eleganckiej, że aż pierwszy raz Ksawery zakrył twarz i obrócił się do ściany – zawstydzony komplementami :)
Mnie łezka zakręciła się w oku – wygląda na prawdę szałowo :D
Dzisiaj mówię do Niego (pracując Jego strój na czwartek):
Ale będziesz pięknie wyglądał!
Ksawek: nooo! aż dziewcziny OPADNĄ! (czyt. padną:P)


(obok w kurtce z odblaskami - normalnie robot:P)

Po pasowaniu na przedszkolaka (tylko on i jego kolega z grupy będą jako nowi w grupie 4latków pasowani razem z maluchami), będą zajęcia „otwarte” dla rodziców – już się nie mogę doczekać :) Oby tylko wytrzymał i nie rozchorował się tfu tfu przez lewe ramię!


Potem będą MIKOŁAJKI i tu może mamie uda się wkręcić w formie fotografa, bardzo bym chciała, ale jestem też „nowa” wśród rodziców więc może być różnie.

Kolejne wydarzenie to JASEŁKA, zaczęłam wdrażać Smyka w temat Bożego Narodzenia i szopki, troszkę Mu opowiadałam na naszym „shoppingu” kto leżał na sianku itd. Po powrocie Ksawek zażyczył sobie opowiedzenia Mu „no o tym księdzu na sianku” :):), podczas czytania opowiadania o Bożym Narodzeniu Smyk zasnął.





1 komentarz:

  1. w naszym przedszkolu maluchy mogą codziennie zabierać do przedszkola swoją ulubioną maskotkę - Naszemu Truskawkowi udało się już kilka razy nocować w przedszkolu ;) Maja ma do niego niewidzialny telefon i dzwoni do niego żeby pilnował wszystkie zabawki ;)
    Szachy były w tamtym roku i Agata przechrzciła je na CZECHY :) długo zachodziłam o co chodzi.
    Temat szopki i Jezusa jest u nas w kółko powtarzany, do tego Agata ma już religię, więc w tym roku będzie pewnie miliard pytań więcej, choć Majkę bardziej interesuje fakt Wielkiej Nocy co dla mnie jest utrudnieniem ;)

    pozdrawiamy i trzymamy kciuki za wszystkie wydarzenia!

    OdpowiedzUsuń