Moja lista blogów

sobota, 9 listopada 2013

Sobotni wieczór rodziców



Plany planami, a życie swoje jak zwykle...
Zbliża się 22:00, Ksawek i Leo nadal nie śpią, Leo obudzony przez wariującego Ksawka, bardzo grzecznie- o dziwo – leży w łóżeczku i chyba rozwija umiejętności z szybkością dźwięku. Podejrzewam, że postanowił w tej chwili zrobić tak zwany „skok” rozwojowy w przyspieszonym tempie i skróconej wersji – właśnie sobie włącza i wyłącza zabawkę znalezioną w łóżeczku (bo Leo się już kręci jak wskazówka zegara i od kilku dni odnajdujemy go w poprzek łóżeczka, całego zadowolonego z siebie), ciągnie za nogi wibrującego hipopotama, gada i nie wygląda na śpiącego.
Ksawek miał dziś od godziny 18:00 bardzo zły „nahumor” bo wyrżnął zębami w podłogę i nie mógł nic jeść, bo Go bolało. W związku z tym, zrobił nam taki sajgon, tak nas przeczołgał swoimi krzykami, rykiem, zachciankami łącznie z noszeniem na rękach, że oboje z Tatą jesteśmy koszmarnie zmęczeni....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz