Moja lista blogów

poniedziałek, 11 listopada 2013

7 lat, skok rozwojowy i list do świętego



Dziś mija 7 lat od naszego pierwszego spotkania – Mama i Tata na pierwszej randce...
To banalne, ale mam wrażenie, że to było chwilkę temu.
Ksawuś nadal lekko przeziębiony (już 2 tydzień), ale jutro idzie do przedszkola.
Zobaczymy ile tym razem wytrzyma. Martwi mnie to, że zapowiadają na jutro 4 stopnie, jeśli więc pójdą na spacer to nie będzie fajnie. Byłoby miło, gdyby któraś z Pań zadbała o to, żeby miał koszulę w spodniach, a nie gołe plecki :(
Leoś natomiast zaliczył mega skok rozwojowy i wraz z końcem 3 miesiąca stał się ogromnie kontaktowym, rozgaworzonym, gruchającym, śliniącym się i plującym na potęgę starszym niemowlakiem, który zaczął się chichrać w głos :) Szuka kontaktu, zaczepia, wyciąga rączki po wszystko – jest cudny :)

To był intensywny weekend.
W końcu napisaliśmy list do św. Mikołaja. Mama zrobiła dla Leo książeczkę w 3 kolorach. To była przednia zabawa! :) Cięłam, kleiłam, efekt super, niedługo będą zdjęcia :)
Było też bardzo kulinarnie i kurczakowo.
Dla Smyka zupa krem z brokułów i łazanki, dla nas kurczak z chilli w sosie mleczno-miodowym z brązowym ryżem i surówką z tartej marchewki i jabłka.
Była dawno zapomniana sałatka (kurczak w ziołach, pieczarki marynowane, papryczki marynowane, ser, jabłko) a dziś Smyk namówił mnie na czekoladowe muffinki.
No i jak tu Mniej Żreć?:p



Dialog z dziś:
Mama (pochylona nad Smykiem po kąpieli, starająca się wytrzeć prawie 4latkowi nogi):
nie skacz tak, bo mi wybijesz zęby
Ksawek:...yyy, no przecież o to mi chodzi!

(s ł i t! )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz