Na wycieczce u babci w
pracy :)
Smyk żywo
zainteresowany wszystkim. 100 pytań na minutę.
Taaak... sama pamiętam
jak lubiłam odwiedzać mamę w
laboratorium, a że przez te blisko 30 lat niewiele się tam zmieniło, to teraz Ksawek
widzi to co ja x lat temu, a co z każdym rokiem jest bardziej zabytkowe i trochę
magiczne :)
A ileż tam różności!
Musze też przyznać, że
bardzo lubię wyprawy z moim Starszakiem, on już jest taki duży...
A odkąd na świecie jest
Junior, to na spacery ze Smykiem już nie biorę plecaka i kilku toreb najpotrzebniejszych
rzeczy dla Niego – tzn. wcześniej zawsze był dodatkowy załadunek pt. „ w razie
gdyby” - w razie gdyby padał deszcz,
wyskoczyła dziura na kolanie, Smyk ubrudził się czymkolwiek, wpadł do kałuży i
zmoczył ubranie, nagle temperatura spadła o 10 czy 20 stopni, musielibyśmy
gdzieś zostać na noc...a do tego piciu, jedzenie, chusteczki nawilżane;D etc.
Teraz zabieram NAS i wychodzimy. Noo, czasem Smyk zabiera ze sobą kilka ulubionych komórek, jakiegoś psiaka z kolekcji lub ewent. zestaw kluczy.
Teraz zabieram NAS i wychodzimy. Noo, czasem Smyk zabiera ze sobą kilka ulubionych komórek, jakiegoś psiaka z kolekcji lub ewent. zestaw kluczy.
Pisze baba na
maszynie...w końcu słowa mają sens i wiadomo na jakiej :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz