Moja lista blogów

poniedziałek, 9 września 2013

ERR





Urwanie kalarepy.
Ksawek zaczął etap kaszlu pokatarowego, z jakimiś zmianami na tchawicy i krtani, ale chyba bardzo chory nie jest bo szaleje jak zdrowy.
Byliśmy dziś z obojgiem u pediatry (nie naszego, bo ma urlop), o dziwo! Wcale nie dali nam od razu skierowania do szpitala, jak zapewniała mnie pani z rejestracji, po tym, jak zrobiłam dym, że w nosie mam politykę ośrodka zdrowia i to, że jest jeden pediatra na pełny etat i właśnie ma urlop i nikt nas nie chce przyjąć i musze płacić po 150 pln za prywatne wizyty.
Pani doktor przemiła, weszliśmy bez kolejki, badała chłopaków bardzo dokładnie, rozmowę uznaję również za wyczerpującą i pełną informacji. Jeśli chodzi o Leo – chyba zdrowy, charczenie, kaszel i kichanie widać ma inne podłoże (refluks, wiotkość krtani, łapczywość i przejadanie się...). Pani doktor jak usłyszała, że nasz syn 2 ostatnie doby „mało” zjada, bo po 90/100 ml a normalnie ok. 130 ml to się za głowę złapała.
Powiedziała, żebysmy go nie wybudzali na jedzenie w nocy, bo nie ma takiej potrzeby.
Chciałam zważyć KLUCHĘ przed kąpielą – jak zawsze na brytfance i wadze kuchennej.
Cyk, ON/włączone, Leo leży i ...E R R ...
Raz, drugi raz, trzeci  - ciągle ERR.
Okazało się, że waga jest do 5 kg :)
Grubas :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz