Moja lista blogów

niedziela, 30 września 2012

Prace ręczne



Nasze wspólne, pamiątki-wakacyjne – tu akurat dla Cioci Ani i wujka Leszka, których wczoraj odwiedziliśmy:




A to Mamy, w końcu po blisko chyba 2 miesiącach uznaję pracę za zakończoną:





Dziś chcieliśmy zrobić Ksawkowi przyjemność, pojechaliśmy do Muzeum Lotnictwa.
Ja - …średnio zainteresowana, Tata – jakby mógł został by tam na kilka dni (odezwały się stare pasje i zainteresowania), a Młody…miał wszystko totalnie w nosie i cały ranek dopytywał się „kiedy pojedziemy do samolotów?” tak potem zobaczył jeden i to Mu wystarczyło. Zapytał tylko czy na terenie ekspozycji plenerowej może kopać trawę, usłyszał, że NIE! I włączył syrenę. Na sygnale więc wracaliśmy do wyjścia w tempie przyspieszonym. Tata aktywował funkcję zbulwersowania, gdyż myślał, że przynajmniej z synem „se” pogada o migach i takich tam, a tu klops…
Zdjęcia byle jakie, jutro.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz