Zaległe zdjęcie z dedykacją:
A tak Ksawuś towarzyszy mi podczas pedicure:
To Kraków ostatni weekend
(cudowny, wielki mocno pomarańczowy księżyc nad "naszym" mostem):
Kot, który był zbyt leniwy, żeby się
bawić (dzisiejszy spacerek)
I Ksawek w krzywym zwierciadle :)
Smyk właśnie śpi na klęcząco, ale o tym
później…





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz