Moja lista blogów

czwartek, 27 września 2012

cd. dnia świra

Ksawek miał jeszcze 2 ataki histerii, a ja musiałam zmienić plany na popołudnie, bo mi odjęło wszystkie siły i chęci.

Gdy podczas już 5tego ataku wrzasku rwałam włosy z głowy i również się darłam podjechał pod okna radiowóz, jakieś 2 babeczki były w środku i coś notowały…ludzie święci, ja – Matka powalona wariatka – przez ułamki sekund myślałam, że mi przyjechali dziecko odebrać… Zastanawiałam się czy Ksawek chociaż im poda prawdziwy powód swoich dzikich wrzasków dzisiaj… Jezu, co za czasy! Moje dziecko nigdy nawet klapsa nie dostało, a ja o mało dziś nie padłam na zawał! Okazało się, że była eksmisja w klatce obok…Masakra jakaś.
Za dużo telewizji, za duuuużo…


Z zabawnych rzeczy – przy tej pogodzie dziś, przy halnym, niekorzystnym biometrze, moim dziecku – dostałam tak zwanej głupawki. Ale takiej, że nie mogłam dotrzeć na 3 piętro do naszej norki. Turlałam się ze śmiechu.
Pojechaliśmy na małe zakupy, dziś, bo jutro Tata się żegna z krótkotrwałymi znajomymi z przelotnej pracy, no i Ksawek gada, gada, zadaje pytania w stylu – gdzie żyją drzewa?, no i Tata po godzinie już dymił i buchał i coś Ksawek nie chciał wyjść z auta czy cuś i Tata mądrze rzucił pod nosem:
„A to cmoknij się w trąbkię” – i wiecie jak to jest – dzieci zawsze najlepiej zapamiętują to, co powinny najszybciej wymazać z pamięci ;) No i moje dziecię na wszystko od tego momentu odpowiada „cmoknij mnie w tląbke” Umarłam. :):):)


W Biedronce przy kasie.
Jeszcze przed nami jedna osoba, ale Ksawek krzyczy do Pani:
„Dzieńbobly!” i strzela swój uśmiech nr 5, babka hi hi ha ha, rzuca do Ksawka: „ale z Ciebie czarodziej!
 Ksawek: ciemu?
Pani: bo czarujesz dziewczyny swoim uśmiechem!
W końcu nasza kolej, pani kasuje, pip, pip…
Ksawek: Mamoooo, czi ja mogę palić papielosy?”…
No i uśmiech nr 5 i cały czar szlag trafił ;]



Po jednym z ataków Mama w kuchni łapie oddech, po kilku minutach Ksawek wbiega do kuchni:
„Chcę się pitulić!”
Przytulamy się. Po czym podchodzi do szafki, wyciąga mały ręcznik i jak gdyby nigdy nic mówi:
„Mamusiu, tamta smatka jest mokla, dam Ci suchą.” I powiesił na piekarniku…





Kiedyś:
Wywiad w TV, pan Raczek coś tam gada, Ksawek:
Maaamo, czi ten Pan jest w kościółku?
Ja: ?!? nie, dlaczego tak myślisz?
Ksawek: bo tam widzę IKS na ścianie! :D
(iks, krzyż – dla Ksawka to po prostu 2 skrzyżowane linie)


***

Powiedzonka:

Pac mamusiu, zwinąłem się w kuleckę!

Ale nieluz! (to od mamusi się nauczył) albo
Ale lipton! (tyż od mamusi)

Dziękuję za radość !

Komin czasu! (!##%%^???)

Godzinę temu, Ksawek widzi, że Mama klika, idzie do Taty i słyszę:
„Daj mi mój komputel, będę placował!”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz