Wczoraj w sklepie
spotkaliśmy koleżankę Ksawusia z przedszkola. Podbiega od razu i krzyczy:
CZEŚĆ KSAWERY!!!
Lekkie onieśmielenie,
ale potem Starszak rozbrykał się i biegał za koleżanką, i szukał jej co chwilę
i chciał z nią wracać do domu, a potem mi wyznał, że jeśli kiedyś będzie miał żonę
i dzieci to takie (cokolwiek to znaczy :))
Nie wiem jak to
możliwe, że Smyk tak rzadko bywał w tej grupie a wszystkie dzieci Go pamiętają!
Ja sama tych dzieci nie poznaję, Ksawery też nie, a one Jego owszem.
I żal mi wtedy jeszcze
bardziej :(, że tak Go wszystko omija....:((((( Teraz dzieci miały wspaniały
piknik rodzinny z okazji Dnia Mamy i Taty na podwórku w przedszkolu był festyn,
loteria fantowa, piknik, karuzela, dmuchany zamek....a my tylko zza krat
widzieliśmy podczas spaceru. Teraz od mamy Zuzi dowiedziałam się, że dzieci
jadą do Zatoru do Dinozatorlandu...buuuu
Ksawuś miał iść do
przedszkola w wieku 2,5 lat. Chodziliśmy, szukaliśmy, ale TAM nie było mowy o
dziecku z alergią w przedszkolu. Łaziliśmy na adaptacje, cuda na kiju...
Tu w Krakowie poszedł
od razu do 2 grupy, non stop chory, a od września zerówka!
(dowiedziałam się o tym
przypadkiem, zabierając rzeczy Smyka z przedszkola – Jego prace, książeczki,
ubranka itd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz