Ale leje!
Nic dodać nic ująć,
dobrze chociaż, że nie jest zimno...
My powoli w końcu
przymierzamy się do chrztu Juniora. Jeszcze chwilę i pójdzie o własnych siłach
do ołtarza, a ubranko będzie zwykłym garniturem, a nie kompletem na chrzest, bo
takie robią zazwyczaj do rozmiaru 74,
a 80 jest już na zamówienie :D
Ponieważ Leo nie
pozwala się już sadzać na podłodze i robi wszystko, żeby chodzić i stać Mama
dziś zakupiła dla najmłodszego w rodzinie pierwsze porządnie buty. Na
marginesie, całkiem nieźle Mu wychodzi stanie, bo stać bez trzymania na środku
pokoju potrafi już długo i to nawet bez chwiania się, ale jak przychodzi do
zrobienia kroczków to robi jednego, śmieje się, marszczy nosek i siada na pupę
:)) Świetnie chodzi przy meblach, potrafi też przejść cały pokój od krzesła, do
szafki, od szafki do sofy itd., super chodzi za rączki, za 1 rączkę, popychając
większe gabarytowo zabawki lub plastikowe pudła na zabawki, albo też łapiąc się
kurczowo czegokolwiek np. naszych nóg.
Najlepiej jednak ma
opanowaną technikę asekuracji. Na podstawie analizy technik upadków Leo można
napisać podręcznik o bezpiecznym upadaniu. Zuch chłopak! :)
Starszak natomiast, ma
fazę na Pszczółkę Maję. Dostał 12 płyt, na każdej po 6 odcinków i uwielbia!
Poza tym to siedzimy w domu, rozwiązujemy zadania dla 4latka, spacerujemy w
przerwach od ulew.
Poza tym Starszak się
strasznie mądrzy. Normalnie wszystkie rozumy pozjadał :P
Trzeba uważać co się
robi i co się mówi. Nie ma ściemy, nie ma odwracania kota ogonem, zmieniania
tematu, udawania, że się czegoś nie słyszało lub zapominania, że się coś
obiecało, nawet miesiąc temu.
Ciągle też każe sobie
wyjaśniać znaczenie nowych słów, które gdzieś usłyszy.
Co mnie cieszy, ma
swoje zdanie, zawsze musi być tak jak On chce. Ostro negocjuje, nie odpuszcza.
Mam nadzieję, że w
końcu kiedyś przełamie się i będzie umiał to pokazać na zewnątrz z taką samą
łatwością jak robi to w domu.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz