Dziś doceniam spacery
bulwarami. Kiedyś mi bokiem wychodziły, aż trudno w to uwierzyć.
Dziś chodzimy tam z Ksawkiem,
dziadziusiem i Nunkiem.
Permanentne odśnieżanie
– Ksawek służba porządkowa:
Rękawiczka – przewrócił
się Smyk na rączkę, nagłe uczucie chłodu zaskoczyło Go, zezłościł się, a że
Jego rękawiczki zostały w aucie i pojechały z Tatą, to musiał się zadowolić
moją :) Heyah!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz