Moja lista blogów

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Imieniny i jabłuszko



Zaczął się dla Smyka miesiąc pełen prezentów :)
Dziś imieniny, w czwartek św. Mikołaj, który zostawia dla Niego prezenty nie tylko w naszym domu, potem Aniołek, który zostawia prezenty pod wszystkimi choinkami, jakie Smyk zobaczy, potem urodziny…takiemu to dobrze :)
Prawda jest taka, że Smyk i tak jest rozpieszczany i dostaje prezenty czy jest okazja czy nie. Sam nawet mówi: ooo, znowu plezenty!”


Od poprzednich urodzin rozpoczął się Ksawkowy etap rozwoju mowy, od kilku niewyraźnych słów do bardzo bogatego, pstrokatego, ukwieconego, zabawnego świata słów, zdań, wyliczanek, piosenek, rymów, bajek, opowiadań, fantazji – nie zamykającej się buzi :D
Dziś słyszę z fotelika z tyłu:
„Mamoo, tak apropos….” coś tam coś tam…Lekki szok!

Kolejne zaskoczenie – poszliśmy na górkę, bo spadło troszkę śniegu, wzięliśmy nowo zakupione jabłuszko. Ksawek siadł i po prostu zjechał! Potem przodem tyłem, ha ha hi hi, w końcu mówi:
„Mamo, Ty mi nie pomagaj, ja wyjdę do góly sam” no i Mama stała na górze, a Smyk samoobsługowy zjeżdżał jak szalony.
Po pierwszym zjeździe krzyknął : „Aleeee ciaaad!”


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz