Przełomowe zakupy :)
Mama w końcu pomyślała, że skoro stopa Ksawka rośnie i rośnie i końca nie widać i kolejne nowe buty nr 26 są za małe, to może i ubranka warto kupować większe :)
I tak przeskoczyliśmy na rozmiar 104 mimo, że zmierzony wczoraj Smyk ma 96/97 cm wysokości czyli urósł znowu 1-2 cm przez ostatnie 3-4 miesiące (?)..
Mama ma lekkiego yyy… bzika…. na punkcie ubranek dla Ksawka. Nawet chyba jestem od tego uzależniona. Nie mogę się opamiętać i tylko faktycznie wysoka cena jest mnie w stanie wystopować. Chociaż, jeśli coś mi się bardzo bardzo bardzo spodoba, to i tak kupuję :)
Potem się sprzeda na allegro, najwyżej :)
Gdybym miała podliczyć wartość wszystkich łącznie prezentów dla Smyka z tego tygodnia to pewnie bym się załamała. Dlatego tego nie robię, bo załamać się nie mogę.
Jest Kochanym dzieciakiem - należy Mu się :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz