Lista zawodów
ulubionych Ksawka powiększa się.
Przede wszystkim chce
zarabiać tak jak Tata, klikając. Po wizycie u Mamy w hotelu, stwierdził, że to
też fajna praca i on też będzie pracował jak Mama.
Kiedy jechaliśmy
taksówką (wracając od cioci i wujka po rozegranej partyjce Carcasone) Ksawuś
stwierdził, że bycie taksówkarzem jest super! I też chce być.
Podoba Mu się też
bardzo zawód lekarza i nawet kiedyś powiedział, że chciałby być „panią doktor”,
ale najbardziej to chciałby robić zastrzyki.
W międzyczasie gdzieś
tam pojawił się jeszcze komandos.
Teraz po powrocie do
przedszkola tak Mu się podoba, że zechciał być panem przedszkolanką...
Hmm...dlaczego nie ma
panów przedszkolanków w sumie? To znaczy doczytałam, że bywają, ale ja się nie
spotkałam i nie słyszałam.
Mój syn ma wiele
pomysłów, ciekawe kim będzie za 20 lat :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz