Coraz częściej
Ksawery mówi o tym, że nie lubi być dzieckiem.
Mówi, że go to
wkurza, że musi się pytać nas czy może sobie włączyć bajki w tv, czy może wziąc
laptopa, czy może sobie naładować telefon itd.
Powiedział, że
chciałby być już o 1km większy.
Kiedy Mu wyjaśniłam,
że gdyby urósł 1 km
to byłby wyższy od naszego bloku, to pokazał ręcznie, że chciałby jednak być
wyższy o jakieś 2 cm.
Potem dodał, że chce
mieć już 8 lat i być duży!
Mówię Mu, że nawet
jak będzie miał 8 lat to i tak będzie musiał się pytać rodziców o pozwolenie na
pewne rzeczy. No to zniesmaczony zapytał, kiedy zatem nie będzie musiał.
Kiedy usłyszał, że
jak skończy 18 lat, to chciał wiedzieć ile nocy musi spać, żeby mieć 18 lat.
Jak usłyszał, że
kilka tysięcy, to pytał się czy to prawdziwa liczba czy taka w ogóle istnieje.
u nas był taki okres z A, ale wtedy powiedziałam, że bycie dorosłym nie polega na samych przywilejach ale również na obowiązkach - pomogła zabawa na tzw. zamianę - rodzice byli dziećmi, a dzieci dorosłymi - udając je- piszcząc, co chwilę o coś prosząc - o jabłko, obiad, herbatę, to jest ble itp szybko wybiliśmy im z głowy bycie dorosłym :) może spróbujcie
OdpowiedzUsuń