Dziś wieczorem.
Ksawery przed snem:
Mamusiu, wiesz jakie mam marzenie?
Ja (mile zaskoczona faktem, że tego typu rozmowę zainicjował mój syn):
jakie kochanie?
K: chciałbym prowadzić auto tak jak tata jak będę duży!
Ja: to super sprawa mieć marzenia! czyli chcesz być kierowcą!
K:...i mam jeszcze jedno marzenie, chciałbym mieć gitarę i nauczyć się na niej grać!
:)
Gitara się już pojawiała w naszych rozmowach, natomiast dziś temat został podkręcony pierwszą w życiu lekcją religii, na której pani Katechetka gra na gitarze.
Ksawek pamiętał sporo szczegółów z opowiadań pani Katechetki. Zdziwiło mnie tylko to, że pani Katechetka nie pozwala się dzieciom w ogóle odzywać i o nic pytać.
Co do przedszkola, wczoraj Ksawuś troszkę płakał, ale wrócił zadowolony, dziś wrócił zadowolony, najedzony, pełen energii :):):) Po przedszkolu od razu pobiegł na plac zabaw do kolegów z przedszkola :)
Ksawery przed snem:
Mamusiu, wiesz jakie mam marzenie?
Ja (mile zaskoczona faktem, że tego typu rozmowę zainicjował mój syn):
jakie kochanie?
K: chciałbym prowadzić auto tak jak tata jak będę duży!
Ja: to super sprawa mieć marzenia! czyli chcesz być kierowcą!
K:...i mam jeszcze jedno marzenie, chciałbym mieć gitarę i nauczyć się na niej grać!
:)
Gitara się już pojawiała w naszych rozmowach, natomiast dziś temat został podkręcony pierwszą w życiu lekcją religii, na której pani Katechetka gra na gitarze.
Ksawek pamiętał sporo szczegółów z opowiadań pani Katechetki. Zdziwiło mnie tylko to, że pani Katechetka nie pozwala się dzieciom w ogóle odzywać i o nic pytać.
Co do przedszkola, wczoraj Ksawuś troszkę płakał, ale wrócił zadowolony, dziś wrócił zadowolony, najedzony, pełen energii :):):) Po przedszkolu od razu pobiegł na plac zabaw do kolegów z przedszkola :)
:))))) takie posty uwielbiam :)
OdpowiedzUsuń