Moja lista blogów

poniedziałek, 8 września 2014

Brutalny powrót do rzeczywistości




 Nie mam kiedy nadrabiać wszystkiego. Tyle się wydarza w życiu chłopców...
2 tygodnie wakacji skutecznie oderwały nas od normalnego życia, teraz ciężko wskoczyć na tory dnia codziennego.

Streszczenie: w dniu wyjazdy w piątek 22 sierpnia po konsultacji z dwoma pediatrami i podejrzeniem celiakii zrobiliśmy Leonowi szereg badań z krwi i moczu, większość wyników na cito była po 17:00, wyniki na celiakie kazały na siebie czekać blisko tydzień.
Wstępna analiza wyników nie sugerowała niczego złego, to znaczy na tyle złego, żeby nie jechać.
Jak to u nas, pojechaliśmy pakując się na wariackich papierach po godzinie 23:00.
Celiakia wyszła w 100% negatywna (oba wyniki w 2 klasach).
My trochę zluzowaliśmy. Leon je ciut lepiej, jednak szału nie ma. Są dni, że zje kilka okruszków chleba, czasem skubnie parówkę, jednak głównie je serki waniliowe i budyń waniliowy, paluszki, groszek ptysiowy i w nocy mleko.
O! i uwielbia lizaki :/
Mi chyba nie jest dane poczuć co to znaczy jedzące dziecko...


Jutro Ksawek wraca do przedszkola.
Boję się.
4 miesiące życia w spokoju, bez obaw, bez podejrzeń, bez profilaktycznego „nieprzytulania i niecałowania” żeby nie zarazić w razie czego.

Zerówka! Do tego wszystkiego Ksawek zaczyna poważną edukację, a my będziemy musieli podjąć ostateczną decyzję do końca tego roku 2014, czy  odraczamy Smyka i przyłączamy do rocznika 2010 (którym to miał zdecydowanie być), czy idzie do szkoły za rok z rocznikiem 2009, oraz czy pójdzie z nową młodszą grupą w przedszkolu, czy pójdzie do zerówki szkolnej.

Smyk też zaczyna gimnastykę korekcyjną.

Tak się wszyscy rozbestwiliśmy na tych wakacjach, że nie mam zielonego pojęcia jakim cudem zwleczemy jutro Smyka z łóżka po godzinie 7:00, skoro chodził spać po 22:00, a wstawał po 9:00, czasem nawet przed 10:00.



A ja mam swoją własną Jengę – po puszczeniu 3 pralek nadal nasze rzeczy do prania piętrzą się dokładnie pod sufit. Wieża z ciuchów od dna małej miseczki do sufitu.
I nic nie schnie.

W tym tygodniu czeka nas jeszcze -  poza przyziemnymi rzeczami typu uzupełnienie lodówki, wszelkie zakupy uzupełniające, ogarnianie itd - moje przygotowanie do powrotu do pracy oraz spotkania z nianiami.
Zgłosiło się 38 niań.

Kiedy znaleźć czas na inne rzeczy :( oto jest pytanie...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz