Nie mam kiedy
nadrabiać wszystkiego. Tyle się wydarza w życiu chłopców...
2 tygodnie wakacji
skutecznie oderwały nas od normalnego życia, teraz ciężko wskoczyć na tory dnia
codziennego.
Streszczenie: w dniu
wyjazdy w piątek 22 sierpnia po konsultacji z dwoma pediatrami i podejrzeniem
celiakii zrobiliśmy Leonowi szereg badań z krwi i moczu, większość wyników na
cito była po 17:00, wyniki na celiakie kazały na siebie czekać blisko tydzień.
Wstępna analiza
wyników nie sugerowała niczego złego, to znaczy na tyle złego, żeby nie jechać.
Jak to u nas,
pojechaliśmy pakując się na wariackich papierach po godzinie 23:00.
Celiakia wyszła w
100% negatywna (oba wyniki w 2 klasach).
My trochę
zluzowaliśmy. Leon je ciut lepiej, jednak szału nie ma. Są dni, że zje kilka
okruszków chleba, czasem skubnie parówkę, jednak głównie je serki waniliowe i budyń
waniliowy, paluszki, groszek ptysiowy i w nocy mleko.
O! i uwielbia lizaki
:/
Mi chyba nie jest
dane poczuć co to znaczy jedzące dziecko...
Jutro Ksawek wraca do
przedszkola.
Boję się.
4 miesiące życia w
spokoju, bez obaw, bez podejrzeń, bez profilaktycznego „nieprzytulania i
niecałowania” żeby nie zarazić w razie czego.
Zerówka! Do tego
wszystkiego Ksawek zaczyna poważną edukację, a my będziemy musieli podjąć
ostateczną decyzję do końca tego roku 2014, czy odraczamy Smyka i przyłączamy do rocznika 2010
(którym to miał zdecydowanie być), czy idzie do szkoły za rok z rocznikiem 2009,
oraz czy pójdzie z nową młodszą grupą w przedszkolu, czy pójdzie do zerówki
szkolnej.
Smyk też zaczyna
gimnastykę korekcyjną.
Tak się wszyscy
rozbestwiliśmy na tych wakacjach, że nie mam zielonego pojęcia jakim cudem
zwleczemy jutro Smyka z łóżka po godzinie 7:00, skoro chodził spać po 22:00, a wstawał
po 9:00, czasem nawet przed 10:00.
A ja mam swoją własną
Jengę – po puszczeniu 3 pralek nadal nasze rzeczy do prania piętrzą się
dokładnie pod sufit. Wieża z ciuchów od dna małej miseczki do sufitu.
I nic nie schnie.
W tym tygodniu czeka
nas jeszcze - poza przyziemnymi rzeczami typu uzupełnienie lodówki, wszelkie zakupy
uzupełniające, ogarnianie itd - moje przygotowanie do powrotu do pracy
oraz spotkania z nianiami.
Zgłosiło się 38
niań.
Kiedy znaleźć czas na inne rzeczy :( oto jest pytanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz