Ksawek wczoraj:
Mamusiu, co to znaczy „nie
mieć zielonego pojęcia”?
Ja: (wytłumaczyłam dość
obszernie)
Ksawek: a dlaciego nie moźna powiedzieć zie ziółtego, albo białego...?
Dziś na spacerze nr 1
(termometr pokazał 29
stopni!)
i nr 2
(Wzięłam Smyka na stare
śmieci, tam, gdzie ja spacerowałam będąc w Jego wieku)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz