Cała nasza czwórka
pojechała odwiedzić wujka w Jego nowym domu pod Krakowem.
To była pierwsza
wyprawa z Leo :)
Leo był jak zwykle
cudny – spał i jadł. Spał w foteliku samochodowym, wepchniętym za stół, żeby
biegające i wrzeszczące dzieci (Ksawek i 5letnia bratanica wujka) nie wpadły na
niego przypadkiem.
Wujek jak zwykle okazał
się mistrzem w wymyślaniu zabaw dla dzieciaków. Ksawek na początku zniesmaczony
obecnością dziewczynki, po 5 minutach już się z nią bawił :) a potem to już
było istne wariactwo! Smyk na tyle się rozzuchwalił, że dziewczynka oddała Mu
swój telefon i latarkę.
Wujek! liczymy na kolejne zaproszenie! ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz