Moja lista blogów

czwartek, 14 sierpnia 2014

Szczepienie MMR i kontrola Leo



Już po szczepieniu. ŚWINKA ODRA RÓŻYCZKA. W gabinecie szczepień okazało się, że przegapiliśmy szczepienie na pneumo! Miały być cztery dawki, będą trzy. Decyzja podjęta, że odpuszczany jedną dawkę pneumo. Tak więc dziś zostaliśmy przy MMR 2.
Nie lubię szczepień, zawsze gdzieś tam jest obawa, tym bardziej, że Leo ma dopiero 12 miesięcy. Lekarka zapewniła mnie, że to nie ma znaczenia kiedy czy 12 czy 13 czy 15 miesięcy. Ponoć zdarzyły jej się tylko 2 przypadki poszczepiennej różyczki, bez gorączki.
Ksawuś był szczepiony dużo później, ze względu na moje antyszczepieniowe nastawienie oraz Jego alergie na biało jaja kurzego, na bazie którego jest ta szczepionka hodowana. Nic Mu nie było, ale z kolei Leo zawsze po szczepieniach miał 38 stopni gorączki. Zobaczymy.
To czego nie lubię w takich chwilach to znajomych, którzy właśnie tuż po tym jak zaszczepiłam dziecko „udowadniają” mi jak wielki błąd popełniłam i jak nieoczytana jestem w nowości z internetu na ten temat... Ja czuję się znacznie mądrzejsza niż byłam 4 lata temu, nie czytam głupot w necie, nie słucham innych mam i chcę ufać lekarzom i to im zostawiam mimo wszystko leczenie moich dzieci.
Nie wiem dlaczego matki tak mają, że lubią straszyć i być mądrzejsze od innych matek, a już nade wszystko uwielbiają stawiać diagnozy i leczyć na odległość bo „ich jak miał takie objawy to było to to i to i trzeba mu podać to i to”. Grrrrr!

Z wizyty kontrolnej inna rzecz nas martwi bardziej. Leoś spadł z wagi :( Niewiele, ale spadki w tym wieku się nie powinny zdarzać...a Ten piernik mały nic nie je od 3 tygodni. I to nie mówię tego, jak inne mamy, których dzieci jak zjedzą troszkę mniej od taty to już pada stwierdzenie „on nic nie je!”, moje dzieci na prawdę nie jedzą :(
To chyba jednak geny niejedzenia, jestem załamana...
Lekarka po dość długiej rozmowie kazała mi go „tuczyć” i dawać to co lubi i biegać za nim z łyżeczką – tak więc nie ma lekko, znowu to samo co z Ksawkiem tylko wcześniej. Walka o każdy kęs....
:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Za miesiąc kontrola wagi.

DEJA VU...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz