Nienawidzę takich dni.
Czuję, jak przez 24
godziny przybywa mi 100 nowych siwych włosów, a życie staje się krótsze.
Ksawery od 1,5 tygodnia
ma zapalenie oskrzeli, Leo się zaraził, w ogóle nie poszedł na wybrany
antybiotyk.
Wymiotował po nim,
slabł, stracił w ogóle apetyt, nie chciał też pić.
W 3 dobie zaczął
gorączkować, wczoraj w nocy miał duszności i gorączkę, dziś chcieli nas wziąć
do szpitala.
Obustronne zapalenie
płuc i to dość fatalne…
Walczymy, nie poddajemy
się.
Przed Leo seria
zastrzyków 2 x dziennie przez 7 dni L
A mieliśmy być na
nartach..
W czwartek mama miała
lecieć do Bolonii na weekend z przyjaciółką.
Wydarzył się wtedy ciąg
niecodziennych zdarzeń, bardzo wielu zdarzeń, które przeszkadzały w zakupie
biletów (może kiedyś je opiszę).
Zaufałyśmy
przeznaczeniu i czy to jednak nie jest jakaś siła opatrzności…?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz