Ksawery: Mamo, dlaczego
koło nazywa się koło?
Ja: hmm :) to trudne pytanie Kochanie, nie wiem, tak kiedyś ktoś je
nazwał i tak jest.
A co to jest koło,
jakbyś to opisał?
Ksawery:
nooo, to taka figura, które nie ma kątów.
Ja:
<zdziwienie> ?!
Ksawery:
..no więc powinno się koło nazywać ZEROKĄT.
Ja:
<szok> w sumie synku, to masz rację :)
***
Świąteczna
krzątanina. Nerwowo. Tu lekarz, tu zakupy, tu pakowanie do dziadków, biegamy po
mieszkaniu.
Ksawery
przynosi zwierzątko z nowych klocków (koza).
Ksawery:
Tatooo, co to jest?
Tata
(zerkając w przelocie): jednorożec
Ksawery
(konsternacja): …no ale ma cycki!
Tato (na odczepnego): no
to jednorożec z cyckami.
***
Tata na
zakupach, tam szaleństwo.
Mama
dzwoni, z kolejnymi rzeczami, jakie się jej przypomniał y do kupienia w Rossmannie
–
Mama: kup
mi lakier do włosów!
Tata: ok.,
jaki kolor?...
:):):)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz