Święta spędziliśmy
bardzo miło.
Zostaliśmy w Krakowie,
ale już w weekend po świętach pojechaliśmy do drugich dziadków za Kraków i też
było bardzo miło.
Tyle prezentów ile
dzieci dostały w tym roku to jest hmm…aż nieprzyzwoite!:)
Ksawery miał już też 2
x dmuchanie świeczek: w dniu swoich urodzin 29 grudnia, potem w weekend na
urodzinach dla rodziny i w najbliższą sobotę będzie
miał tort trzeci raz na swojej pierwszej imprezie urodzinowej dla z przedszkola.
Przedwczoraj udało nam
się nawet stworzyć nasze własnoręcznie zrobione zaproszenia, szkoda tylko, że na
razie nadal nie ma wszystkich dzieci w grupie, bo te 2 dni przed dzisiejszym świętem to
też były wyjątkowo traktowane i dzieci trzeba było zapisać na listę obecności dużo
wcześniej. Sporo dzieci nie ma. Jutro reszta zaproszeń powinna trafić do wszystkich :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz