Moja lista blogów

środa, 27 maja 2015

Maj. Leje i leeje. Lejeeee. zimno.






Ręce opadają.
Ja skończyłam anginę i zaczęłam przeziębienie oraz być może znowu anginę (!), Leon tydzień temu w czwartek nagle dostał gorączki i kataru, potem okropnego kaszlu. Tak do poniedziałku i bam, jak ręką odjął, pozostał katar.
W ten sam poniedziałek Ksawek obudził się z katarem i kaszle coraz intensywniej, Tata poczuł ból gardła a ja czuję się coraz gorzej.

Problemów z wyjazdem ciąg dalszy.
Niekompetentna baba w biurze pośrednictwa.
Węgierka, która mówi tylko po węgiersku i niemiecku.
Zimowa pogoda w maju, dezorganizacja wszystkiego, posypanie się planów – to mnie złości i stresuje.

Z lepszych rzeczy – poprawiłam swój „look” na portalach z ofertami pracy, lifting dokumentu itd. i po wysłaniu 3 „si-wi-ków” w zeszłym tygodniu wszyscy mi oddzwonili zapraszając na rozmowy. Jutro idę na ostatnią.

W piątek kolejna wizyta u lekarki i zobaczymy czy pojedziemy.
Niby wakacje, niby po to, żeby zresetować głowę, ale zanim ta głowa się zresetuje to dajcie mi spokój ile nerwów.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz