Tydzień temu Mama była
na dniach otwartych dla rodziców w grupie Smyka. Dzieci z paniami prezentowały
jak wygląda ich normalny dzień „pracy”.
Smyk wstydzioch straszny,
ale przynajmniej już troszkę tańczy w grupie, ale jeszcze nie śpiewa w
przedszkolu, bo mówi, że się wstydzi. Szkoda, że w domu się nie wstydzi i
czasem nie pozwoli odpocząć naszym uszom.
Bardzo mi źle z decyzją
o zabraniu Ksawusia z przedszkola już teraz. My chcieliśmy Go posyłać jeszcze 2
tygodnie, ale pani doktor kazała Go zabrać już.
Związane jest to z
naszymi pierwszymi zagranicznymi wakacjami.
Póki mama nie ma pracy
to chcieliśmy to wykorzystać i wrócić w miarę jeszcze wcześnie, na początku
sezonu, żebym mogła wtedy spokojnie szukać pracy.
Smyk niestety straci 2
miesiące przedszkola łącznie :( w tym coroczny piknik z fantami, karuzelami, dmuchańcami itp., oraz Dzień Mamy i Taty i pożegnanie dzieci idących do szkoły po wakacjach...buuu:(
Strata tym bardziej
mnie uwiera, że Ksawuś jest w zupełnym towarzyskim rozkwicie. Ma sporo kolegów
no i teraz umawiamy się z nimi na placach zabaw popołudniu (a mieliśmy unikać dużych
skupisk dzieci :))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz