Żeby nie było za
różowo...
Smyk wykańcza nas
psychicznie. Mama zaczyna podejrzewać, że jest to reakcja organizmu na
(zwiększoną) dawkę antyhistaminu :(
Nie dość, że nasz
jedzący 4 produkty na krzyż przez miesiące w niezmienionej wersji i postaci
niejadek przestał jeść w ogóle, to do tego doszła agresja, marudzenie, jakiś
niezrozumiały głupi upór, złośliwość, wszystko na NIE, a potem rozpaczliwe przepraszanie...generalnie
totalna huśtawka emocjonalna...Nasz Aniołek przeistoczył się w małego potworka :(
Jutro telefon do
przyjaciela, czyli do naszej alergolog, bo zwariujemy jak tak dalej pójdzie. Wszyscy.
Majusia tak tez ma (bez lekarstw) więc to chyba bunt 3latka , niestety :(
OdpowiedzUsuńhmm, nasz nawet buntu 2-latka nie miał :/ a wszystkie teraz nasilone objawy zbiegły się ewidentnie z początkiem przyjmowania leków :(
Usuń