Od początku.
Leo dostał gorączki 11
sierpnia.
Potem gardło, infekcja
wirusowa.
Ksawek w tym czasie był u
babci i dziadka przez tydzień (!!! tak tak, pierwszy raz takie kwiatki :P)
Cieszyłam się, że wirus
nie pójdzie dalej.
No i Ksawek złapał coś
innego u babci, wrócił z zawalonym gardłem i wymiotami.
Bardzo osłabiony,
wyczerpany i zmęczony.
Infekcja wirusowa.
Starszakowi po 2 dniach
przeszło, został tylko katar i kaszel do dziś.
Infekcję przywiezioną
złapał Leo i znowu gorączka, katar, gardło i dla odmiany, żeby nudno nie było
biegunka.
Gorączka minęła, za to
biegunka się nasila z dnia na dzień...
Dodatkowo dziś lekarka usłyszała jakieś furczenie w płucach,
więc doszedł Nebud, Berodual i dalej się leczymy, a ja się boję, że znowu
będzie zapalenie płuc (Leo miał już 2 x w tym roku)
W domu szpital, siedzimy
zamknięci od 2 tygodni, ja już wariuje, a to dopiero początek.
Noce są koszmarem, bo
Starszak znowu chce spać z nami (u babci spał z nimi w łóżku), młodszy albo
gorączka, albo rzyganie, albo kaszel i inhalacje, albo biegunka.
Chcę do pracy!
Tymczasem w ramach
zabijania nudy:
plastelinowe ludki
Puzzle 3 d
Dziś.
Przychodnia.
Jestem od 3 dni zarejestrowana do kontroli z młodszym
na 8:00. Przyszliśmy punkt 8:00. W poczekalni jeszcze 2 mamy i tatuś.
Kiedy usiłuję wejść do gabinetu, jedna mama blokuje
mi przejście sobą i drze się, że ona też jest zarejestrowana na 8:00, też od
kilku dni i że ona tu stoi od 7:30 i, cytuję, "byłoby to niegrzeczne z
pani strony gdyby pani teraz weszła" - nawet nie zdążyłam być niegrzeczna,
bo ona wepchała się do gabinetu. Na to skoczył na mnie tatuś, że co ja sobie
myślę, po czym mamusia z gabinetu została wyproszona i my w rezultacie
weszliśmy pierwsi, zgodnie z planem.
Pytanie, które nie daje mi spokoju. Jeśli ktoś jest zarejestrowany
na 8:00, na początek przyjmowania pacjentów, to w jakim celu przychodzi o 7:30
i dlaczego oczekuje od tych, co przyszli na podaną godzinę, aby grzecznie się
odsunęli i poczekali?
Zaznaczam, że dzieci te nie były niemowlętami, ani
nie były to też nagłe przypadki.
Gdyby można było wysnuć
jakieś wnioski z tej sytuacji to wniosek absurdalny brzmi:
pamiętaj, jeśli
przyjdziesz na czas to oznacza to, że jesteś spóźniony :D




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz