ŁOPATKA
Idziemy na spacerek.
Leoś jakoś ostatnio pokochał wózek, jakby
wiedział, że to ostatnie momenty.
Nie protestuję, bo to i moje ostatnie chwile z
wózkiem :(
Poza tym dla mnie to wygoda, bo po pierwsze
szybciej, po drugie nie muszę dźwigać wszystkiego tylko wrzucam do wózka i
zakładam tylko mini-torebunię, a nie wór ważący 3 kg i idziemy.
No więc - wychodzimy na spacer. Pytam Leo:
Ja: co chcesz wziąć na spacer?
L: kopajkę
Ja: a nie chcesz łopatki?
L: Nie
Ja: ok
Leo bawi się koparką w piasku.
Zauważam w wózku w koszyku łopatkę.
Pytam: Leo chcesz łopatkę?
L: nie chciałem przecieś łopatki!!! mówiłem Ci!!!
Ja: no wiem, ale pytam, bo po prostu jest w wózku
Leo bierze łopatkę i bawi się :)
***
POCZTA
Leo: Mamo ci tu
jeśt kościół?
Ja: nie, dlaczego pytasz?
Leo pokazując na krzyż wiszący na poczcie: to ciemu tam jest pan
Jezus?
***
OBIAD
Przy obiedzie.
Leo rozgląda się i mówi: wsiścy jom (czyt. wszyscy jedzą)
***
PRZEPROŚ MNIE
Leo rozrabia i w ogóle mnie nie słucha. W końcu
podnoszę głos i krzyczę.
Leo smutny, uspokaja się, za chwilkę przychodzi
się przytulić i mówi:
a telaś peploś mnie zie ksiciałaś (czyt. a teraz
przeproś mnie, za to że krzyczałaś)
***
LICZNIK
Rozmowa braci.
Ksawery: Leo, czy Ty wiesz co to jest licznik ? (rowerowy)
Leo: yyyy no taki
tezezizolek co wyswietla godzine
***
BRAK REAKCJI
Mama: Leonku, czy możesz nie mówić w kółko po 100 razy
tego samego, bo ja słyszę
Leon: …ale nic nie gadaś przecieś
(;D – no tak racja, matka zajęta i nie odpowiedziała, to dziecko
mówi dopóki nie będzie reakcji, brawo ja! J)
***
SCHODY
Schodzimy z 4 piętra po schodach.
Leonek: Mamusiu, ciemu my tak w kółko musimy chodzić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz