Po wydarzeniach ze
środy (nie mam jeszcze sił o tym pisać) kilka sekund po dojściu do siebie
stwierdziłam, że nigdy nie dam już Leonowi na noc smoczka.
On bez nynusia nie chciał
spać. Ja eliminując zagrożenie pod tytułem przegryzienie smoczka i i zadławienie,
a nie chcąc wracać do tematu wykorzystałam fakt, że we wtorek Leonkowi ukruszyła
się dość mocno jedynka, powiedziałam Mu, że nie może nadal używać smoczka, bo
przez niego psują się ząbki i robaczki zjadły mu już jednego ząbka.
Leonek powiedział: „aha,
no to dobzie” – i temat „nynka” się zakończył :)
Leo rano sam wrzucił
smoczusia do kosza na śmieci, a popołudniu dostał za to prezent.
Jestem z niego
bardzo dumna! :)
Tego samego dnia
Leonek miał swoją pierwszą wizytę u dentysty.
Z dość dużym
entuzjazmem zgodził się na taką wizytę i chętnie pojechał.
Był bardzo bardzo
dzielny i pani doktor nałożyła pierwszą w życiu Leonia plombę na ubytek w
jedynce.
Przy okazji Ksawuś miał
szybki przegląd i czyszczenie z kamienia.
Pani doktor pochwaliła
Ksawusia, że ma bardzo ładne ząbki i że widać, że o nie dba i ładnie myje. :) Warto Go codziennie gonić do mycia zębów, też jestem z
niego dumna :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz