Ksawery fascynuje się
ostatnio
krzemieniami,
ogniem (wszędzie usiłuje zrobić ognisko - tu ułożył kopczyk z suchych liści i suchych patyków, czekał aż słońce przygrzeje i to zapali :)) a potem szedł obok wielki wilczur, powąchał, już miał zrobić co innego, ale tylko rozgrzebał i poszedł :D)
i ogólnie geografią w szeroki pojęciu.
Skąd się bierze woda
mineralna?
Dlaczego woda w
Balatonie się nie kończy?
Skąd się biorą chmury?
Dlaczego niektóre morza
są ciepłe, a inne zimne?
Dlaczego wieje wiatr?
Mama geograf to i może
dziecko będzie geograficznie uzdolnione ;)
Zakupiłam Smykowie
książę o ziemi, roślinach, wodach, porach
roku, stanach skupienia i innych ciekawych rzeczach.
Zobaczy w jakim to
pójdzie kierunku.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz