Wchodzę ze Smykiem do
windy.
Śmierdzi.
Dla mnie typowy zapach
słodkich perfum pań po 70-ce. Szczerze obrzydliwy.
Smyk wącha.
Ja: śmierdzi tu, co?
Ksawek: noo, czym to śmierdzi?...hmm
Ja: pewnie ktoś miał takie perfumy brzydkie, wiesz
Ksawek: nie nie, mi tu śmierdzi...kościołem!
:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz