Moja lista blogów

poniedziałek, 8 lutego 2016

Wszystko na raz



Koniec 2 tygodniowej przerwy w pracy

Właśnie się kończy mój 2-tygodniowy pobyt w domu i poza pracą.
Wniosek nr 1 – mimo wszystko, żałuję, że nie mogę spędzać więcej czasu z moimi dziećmi.
To nie jest fajne, że życie tak strasznie szybko płynie, a ja wracam codziennie do domu o 18:00, a często znacznie później.
Przez te 2 tygodnie Leonek nie opuszczał mnie na krok. Wisiał na mnie jak małpka to na plecach to na rączkach. Przytulał, całował, miział  no i zaczął mówić…
Tata w ciągu dnia gotuje, sprząta, karmi, usypia i pracuje, nie ma siły ludzkiej, żeby spędzał tyle czasu z Leo w ciągu dnia, co ja spędzałam z Ksawerym przez prawie 5 lat :(
Ksawery też zaczął się dziwnie zachowywać, płacze za mną nawet jak idę do sklepu, nawet jak Tata zabiera go na wycieczkę czy gdziekolwiek. Dawniej bardzo to lubił, teraz nie chce.
Źle się z tym czuję.
Wcale mi się nie chce wracać do pracy, ani troszkę.
Coraz mocniej zaczęłam marzyć o życiu na odludzi, na wsi, albo chociaż mieć jakiś mały domek na wsi, gdzie można wyjeżdżać kiedy się tylko da.
Mieć taki biznes, żeby móc się utrzymać, a nie siedzieć w pracy biurku przez większość życia…

***
Wspólny czas braci

Chłopcy ostatnio fenomenalnie się ze sobą bawią.
Ksawuś wymyśla niestworzone zabawy i wciąga w nie młodszego braciszka. Leo jest zachwycony i wykonuje każde polecenie. Za to Ksawuś pomaga Leosiowi w schodzeniu z drabinek czy huśtawek na placu zabaw, robi śniadanie – tak tak!
Wczoraj rano Ksawusiek wstał, ubrał się i przygotował dla siebie i braciszka bułeczki z nutellą. Przekroił bułki maślane (wiedział, że może używać tylko noża obiadowego), posmarował masłem i nutellą, położył na talerzykach i zaprosił Leo na śniadanie  :)

***

Inżynier Ksawery
Ksawuś też przejawia ostatnio niesamowity zmysł konstruktorski, potrafi zrobić coś z niczego. Każda część ma jakieś uzasadnienie, a budowane przedmioty są nie tylko sensowne z zewnątrz, ale i ich środek jest logiczny. Ma genialną wyobraźnię przestrzenną – czego na pewno nie odziedziczył po mnie, bo ja mam z tym duży problem.
Okazało się też, że zupełnie sam potrafi, na podstawie instrukcji, sam zbudować z LEGO.

 pistolet
 laptop - oto laptop, ze stacją dysków otwartą, z płytą położoną na, oraz zamkniętą
 Radio, z anteną, z dwoma pendrive-ami, z stacją płyt i z miejscem na baterie
 Kolejne radio z pendrive'em (czerwony klocek), z bateriami (lego)
 Aparat fotograficzny z lego duplo
 pistolet - inna wersja
 Radio wersja duża

 Nowe Lego, Ksawuś sam bez niczyjej pomocy ułożył cały model





***

Dzień babci i dziadka w przedszkolu

Ksawery pierwszy raz w swoim życiu recytował 2 kwestie samodzielnie do mikrofonu – jestem z Niego baaaardzo dumna! Świetnie sobie poradził!
Oto przedszkolny portret jednych dziadków – tutaj też zaskoczenie, bo te postaci, szczególnie dziadka są bardzo podobne!
Kilka dni temu byłam na spotkaniu z wychowawczynią Ksawka, żeby dowiedzieć się czegoś o Jego postępach i relacjach i jest ogromny postęp, mimo Jego wrodzonej nieśmiałości.
Najbardziej cieszy mnie Jego więź z kolegami i to, że bardzo lubi spędzać czas w przedszkolu.
W czwartek Jego grupa była na wycieczce w Multipleksie „Wesołe Dźwięki filmowej Piosenki”






***

Leo mówi i rysuje

Leonek za to zaczął dużo rysować, zaczyna powoli próbować rysować ludki.





Jeśli natomiast chodzi o mowę, to mówi nieporównywalnie więcej niż 2 tygodnie temu.
Jego nowe słowa to:
Okap, hak, nos, ucho, fusy, siok (sok), pianka, sianko, kółko, kino, jajko,

Łałał
– to potwór, wilk, bestia, zabawa w Rabusia-lisa złodzieja z Dory

Baba
– to baba jędza, wszystko co straszne czyli takie BOBO

Wo
 – mieszadełko (Leo robi zawsze piankę z mleka do kawki mamusi J)

Homo
– serki

Pudding
 – pudding waniliowy

Szoko
 – pudding czekoladowy „schoko”

Zie-mną (ze mną)
– „choć ziemną” – chodź ze mną

Cio tam
 – co tam

Cio to
– co to

Leo zadaje to pytanie co chwilkę i pokazuje przedmiot, który trzeba nazwać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz