Moja lista blogów

niedziela, 19 kwietnia 2015

Bóle brzuszków




Dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
Tydzień temu w poniedziałek Smyk się obudził z bólem brzucha.
Mimo próśb w przedszkolu, że gdyby się choć raz jeszcze skarżył, żeby zadzwoniły panie do nas to Go weźmiemy – nikt nie zadzwonił, Ksawek skarżył się ponoć kilka razy aż w końcu zwymiotował…
Nic się nie działo popołudniu i  w nocy więc pozwoliliśmy Mu iść na drugi dzień, bo mieli wycieczkę do muzeum Matejki  i Ksawuś bardzo był ciekawy jak wygląda dom tego pana.
Poszedł.
Prosiliśmy panie, żeby jadł nawet tylko chleb z masłem cały dzień, no to panie go nakarmiły zupą fasolową i jeszcze dostał od kogoś ciastko z kremem…
Dzień później doszła biegunka więc znowu przerwa w przedszkolu. Jednodniowa.
Dziś ja od rana umieram. W nocy mnie strasznie bolał brzuch.
Do tego mam mega katar.
Leon w nocy zwymiotował dziś 2 x.
Wymiotował prażonymi pestkami dyni, które uwielbia, ale już chyba ich nie dostanie, bo zamiast gryźć to połyka je jak ptak.
Mam nadzieję, że to wszystko to tylko zbieg okoliczności i każda dolegliwość ma inne podłoże.
Rok temu, 23 kwietnia wylądowaliśmy na 2 tygodnie w szpitalu m.in. z adenowirusem :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz