Leszczyna skończyła,
Olsza kończy, Brzoza zaraz zacznie pylić.
Ksawery ma na nie 5tą
klasę.
Kaszle przeokropnie,
zrobiłam Mu 2 dnia przerwy w przedszkolu, bo miał akurat gimnastykę i rytmikę
na polu, a on ledwo łapie oddech jak zaczyna kaszleć.
Ruch to nasila.
Do tego doszło dość
mocne spuchnięcie oka – podejrzewam, że to po zabawach z psem babci – zawsze potem
swędzą Go kilka godzin oczy, ale tym razem miał spuchnięte czerwone oko nawet
na drugi dzień i musieliśmy znowu podać antybiotyk do oka.
Leo rozpoczął
przedwczoraj katar.
Chyba nici z z Lipnicy
Murowanej i konkursu palm w niedzielę....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz