06.08.2015
No cóż, czasu nie
zatrzymamy...
Nasz malutki synuś
skończył tydzień temu 2 latka.
Zaczyna podejmować
coraz więcej prób mówienia (identycznie jak starszy brat w Jego wieku, chociaż
Ksawery mówił i tak więcej niż Leo).
Robi siku do nocnika, a
kilka dni temu zrobił sam świadomie kupkę do nocnika! :D
Jest też sprytnym
Lewkiem i na różnych małpich gajach radzi sobie świetnie na tej części dla
większych dzieci.
Wspaniale też je – sam,
nie lubi być karmiony.
Wstępnie złożyliśmy już
jego fotelik do karmienia, bo Leo w 90% posiłków domaga się siedzenia przy
wspólnym stole na normalnym krześle.
Dziś mnie zszokował –
nalałam Mu pełną michę rosołu, dużo makaronu, marchewki, dałam Mu obok w
miseczce kawałeczki ugotowanego mięska – wsypał to do zupy i sam zjadł zanim
zdążyłam nalać Starszakowi. Starszak w tej kwestii nie rozwinął się znacząco.
Siedzi i glamie nawet godzinę, po drodze zadając tysiące pytań na temat zupy na
talerzu oraz ją analizuje i skrupulatnie ogląda. Zniechęca to do jedzenia
również Leona, dlatego często Ksawek je jak Leo skończy lub ląduje u siebie w
pokoju i je sam.
Po za tym, na
marginesie, jest MEGA MEGA niedobry, bezczelny
niezwykle niegrzeczny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz